poniedziałek, 22 czerwca 2015

Sandały na słupku czy na szpilce?


Sandały na słupku czy na szpilce



1. GINO ROSSI 2.KAZAR
3,4. KAZAR

Nie każda lubi je nosić, ale każda chce mieć je w swojej szafie. Przedmiot pożądania, który ma przynosić szczęście - fetysz.

Byle jaki sandał nie zasługuje na to miano. Gdy myślimy o sandałach - fetyszach, to z reguły rysuje się w głowie obraz wysokiej, zgrabnej szpilki, z oryginalnym detalem, starannie wykonanej, z najszlachetniejszej miękkiej skórki. Mają one przede wszystkim samym wyglądem cieszyć oko. Wygoda i komfort ich użytkowania schodzą na dalszy plan, bo ostatecznie to efekt wizualny decyduje o tym, czy znajdzie się on w naszej szafie.

Gdyby pójść dalej tym krokiem, to nie tylko ów sandał zasili najpiękniejszą półkę naszej garderoby i stanie się oczywistym powodem do dumy. Czółenka na szpilce, kozaczek na szpilce - jeśli tylko spełniają odpowiednie kryteria wizualne, z pewnością dołączą do pozostałych par obuwia, aby stworzyć niepowtarzalny i imponujący kolaż ścienno-półkowy. To nic, że tylko w twojej garderobie! Okazji by je nosić, pokazywać, eksponować nie aż tak wiele. Na co dzień i tak przegrywają one z wygodnymi i lekko znoszonymi balerinami albo jakąś sportową wersją obuwia.

Jeśli nie jesteś fetyszystką obuwia (Mam nieodparte wrażenie, że każda kobieta trochę nią jest), to może idziesz na zakupy z gotowym planem. Owszem będziesz szukała doskonałej pary, ale nie tylko twoje oko zadecyduje. Zadecyduje mózg, gdy połączą się wrażenia wzrokowe, zapachowe (dobrej jakości skórka) i dotykowe - kiedy twoja stopa dotknie ich wnętrza i ostatecznie stwierdzisz, że to jest to. A jeśli jeszcze do tego będziesz w stanie w tych butach w miarę swobodnie się poruszać, to właśnie je już kupiłaś.  

W zasadzie to chcemy jedynie, aby piękno szło w parze z komfortem, aby nowe szpilki były wygodne, jak domowe kapcie, aby noga nigdy się nie męczyła i zawsze wyglądała tak efektownie, jak w tym sklepowym odbiciu lustrzanym, gdy nasza wyobraźnia projektowała już obraz siebie sunącej pewnym krokiem po trotuarze albo falującej w owych szpilkach po parkiecie.

Czy w takim razie wybrać sandały na słupku? Czy ów stabilny słupek, jakby nie było dodający wysokości, nie jest oby nazbyt ordynarny? A weźmy do tego jeszcze obcas - czy z kolei ten nie brzmi jakby ciężkawo? Gdzie jet owa lekkość szpilki, co tak kusi, która sprawia, że nie idziesz, ale prawie fruniesz nad ziemią? Co za dylemat!

Zostawiam Was z tym nierozwiązanym problemem, jakie sandały wybrać. Ja ostatecznie zdecyduję się na te ładne, wygodne i płaskie, w końcu dzisiaj nie idę na żadną randkę, przyjęcie, wesele...  

To nie jest poradnik - to oda do szpilki!

Sandały na słupku czy na szpilce


1. BADURA 2. BADURA
3. BADURA 4. GINO ROSSI


Sandały na słupku czy na szpilce


GINO ROSSI

Sandały na słupku czy na szpilce



GINO ROSSI

Sandały na słupku czy na szpilce


1,2. GINO ROSSI
3,4. RYŁKO 




Sandały na słupku czy na szpilce

KAZAR

PS. Całkiem przypadkiem stworzyłam dzisiaj ten przewrotny tekst. Zupełnie go nie planowałam. Mam nadzieję, ze Wam się spodobał.


Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...